niedziela, 16 lipca 2017

Chałwa słonecznikowa z żurawiną



Prosty, szybki i tani deser nie tylko dla wielbicieli chałwy sezamowej, ale również dla tych, którzy nie są do niej przekonani. Pamiętam, że już spory czas temu czytałam gdzieś w internecie o ukraińskim odpowiedniku tego słodkiego przysmaku, chałwie słonecznikowej. Podobno spopularyzowała się w Polsce w latach 80-tych, ja do tej pory nie miałam okazji jej próbować. Obiecałam sobie, że kiedyś zrobię ją w domu, zwłaszcza, że przepisy krążące w sieci wskazywały na banalność wykonania.

Chałwa słonecznikowa jest mniej słodka od sezamowej - chyba, że postanowimy ją nadmiernie dosłodzić. Plusem przygotowywania jej w domu jest kontrola nad słodkością oraz wybór ulubionych dodatków. A podstawowe składniki są tylko dwa! 

Trochę mielenia i mieszania, trochę chłodzenia i domowe słodycze gotowe.

Chałwa słonecznikowa z żurawiną
Składniki:
  • 1,5 szklanki obranych nasion słonecznika
  • 3 łyżki miodu (u mnie lawendowy; może być też syrop klonowy, melasa czy syrop z agawy)
  • dowolne dodatki (u mnie spora garść suszonej żurawiny)

Słonecznik lekko podprażyć na patelni. Przestudzić i wrzucić do blendera. Zmielić na piasek (nie do konsystencji płynnej jak masło), dodać miód, jeszcze chwilę blendować. Dorzucić ulubione dodatki.

Przygotować pergamin, dłońmi uformować kształt, dociskając. Zawinąć w pergamin i folię aluminiową lub woreczek. Schładzać w lodówce minimum 1-2 godziny.

Schłodzoną chałwę można kroić.

PS A jeśli jakimś cudem zostanie Wam trochę chałwy, można zrobić jeszcze jeden deser. Cudowny! :-) Kliknijcie w przepis poniżej:
mus chałwowo-kokosowy z owocami


http://weekendywdomuiogrodzie.blogspot.com/2017/06/w-krainie-miodem-pynacej-4-zaproszenie.html

środa, 5 lipca 2017

Marchewkowiec z żurawiną i czekoladą




Ewa miała problemy zdrowotne, między innymi z poziomem cukru. Poszła do dietetyczki. Dietetyczka poleciła jej... ciasto (to się nazywa dietetyk! Poproszę takiego!). Marchewkowe. Ewa przetestowała i była zachwycona efektami. Smakiem również. Ciasto poleciła Czesi, która miała podobne problemy. W tym cieście zakochała się cała rodzina Czesi i marchewkowiec jest do dziś najczęstszym imprezowym wypiekiem budzącym zachwyt gości. 

Ja dostałam przepis od Ani, córki Czesi. I mówię Wam, to jest najlepsze ciasto marchewkowe jakie jadłam, a do tego zdrowe. Z tym przepisem można kombinować, ja dodatkowo zamieniłam cukier na ksylitol, a mąkę białą na pełnoziarnistą. Dałam rodzynki. Można też dodać żurawinę, orzechy, słonecznik - co kto lubi. I nie oszczędzajcie na czekoladzie, niech będzie najlepsza gorzka, minimum 70% kakao.
Pychota.

Marchewkowiec z żurawiną i czekoladą
Składniki:

  • 4 szklanki startej marchwi
  • 2 szklanki mąki (u mnie pełnoziarnista)
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli (u mnie różowa himalajska)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • 1 niepełna szklanka cukru (może być mniej; ja dałam ksylitol)
  • 1 szklanka oleju
  • 4 jajka
  • 90-100 g gorzkiej czekolady (posiekanej)
  • 2 garści suszonej żurawiny (lub rodzynek)


Marchew wymieszać z mąką, proszkiem do pieczenia, sodą, solą. Olej ubić z cukrem i cukrem wanilinowym. Nadal ubijając, dodawać po jednym jajku.
Masę jajeczną wymieszać z suchymi składnikami. Dodać żurawinę i posiekaną czekoladę, wymieszać.

Ciasto przełożyć do natłuszczonej formy, wygładzić. Piec ok. 40 minut w temperaturze 170-180 stopni.

piątek, 23 czerwca 2017

Lody z awokado, czekoladą i miętą




Czas na kolejną lodową recepturę. Lodów nigdy nie za dużo, zwłaszcza przy prawdziwie letnich temperaturach. Wcale mi nie przeszkadza, że pogoda nieco się popsuła w ostatnich dniach. Nadal mam ochotę na mrożone desery, a do tego mam w domu dwie wydane całkiem niedawno książki o lodach i mam zamiar przetestować duuuużo przepisów.

Dacie wiarę, że to chyba jedne z najlepszych domowych lodów, jakie jadłam? A nie spodziewałam się tego - mimo że lubię awokado w deserach i że byłam pewna, że ta kompozycja smakowa jest trafiona w dziesiątkę. Wszystko zaczęło się od filmiku, na którym zobaczyłam składniki i prostotę wykonania. Już wiedziałam, że trzeba będzie spróbować.
Oryginalny przepis znajdziecie tu.

Lody z awokado, czekoladą i miętą
Składniki:
  • 2 duże dojrzałe awokado (pokrojone w kostkę)
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/4 szklanki mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu miętowego (dałam kilka listków świeżej mięty, w przypadku lodów dla dorosłych świetnie sprawdzi się też np. likier miętowy)
  • szczypta soli morskiej (dałam różową himalajską)
  • posiekana gorzka czekolada (u mnie 50 g)


Awokado zmiksować z miodem, mlekiem kokosowym, solą i ekstraktem lub miętą na gładką masę. Wymieszać z posiekaną czekoladą.

Masę przełożyć do pudełka po lodach lub keksówki. Mrozić minimum 2 godziny. Przed podaniem wyjąć z zamrażarki, by lody nie były zbyt zmrożone.


Przyciski Listonic